Powrót do bloga

Koniec nadpodaży na rynku wtórnym? Raport SonarHome.pl za IV kw. 2025

Kategoria:Biuro PrasoweAutor: Ostatnia aktualizacja:

Końcówka 2025 roku przyniosła wyraźne wyhamowanie podaży na rynku mieszkaniowym. W IV kwartale liczba aktywnych ofert spadła we wszystkich największych miastach – najmocniej w Poznaniu (-9 proc.) i Wrocławiu (-8 proc.). Jednocześnie ceny mieszkań pozostały stabilne, a kwartalne zmiany nie przekroczyły 2,1 proc. Jak wynika z danych SonarHome.pl, etap nadpodaży na rynku nieruchomości dobiega końca, co stawia rynek w innym punkcie niż na początku 2025 roku.

Chcesz poznać cenę swojego mieszkania?

IV kwartał upłynął spokojnie, bez gwałtownych ruchów cenowych. Zarówno w największych miastach, jak i na rynkach regionalnych spadki median cen były niewielkie, a wzrosty – choć rzadsze – w pojedynczych lokalizacjach okazywały się wyraźniejsze niż obniżki.

Niewielkie zmiany cen w IV kwartale, Trójmiasto liderem wzrostów

Z danych SonarHome.pl, platformy umożliwiającej wycenę mieszkania i znalezienie agenta, wynika, że kwartalne zmiany rynkowych median cen mieściły się w przedziale od -1,3 proc. do +2,1 proc. Najsilniejsze wzrosty odnotowano w Gdańsku (2,1 proc) oraz Gdyni (1,3 proc), podczas gdy w Warszawie i Krakowie ceny praktycznie się nie zmieniły. Spadki ograniczały się do jedynie kilku miast i dotyczyły głównie Łodzi (-1,3 proc) oraz Wrocławia (-0,3 proc).

Obraz1.png

Analiza danych dla miast regionalnych pokazuje, że także tam IV kwartał 2025 roku nie przyniósł istotnych zmian cenowych. Największy spadek mediany odnotowano w Katowicach (-1,9 proc.). Mniejsze obniżki pojawiły się w Kielcach i Białymstoku (po-0,9 proc.) oraz w Lublinie (-0,5 proc.). W Zielonej Górze i obniżki miały charakter kosmetyczny.

Jednocześnie część miast regionalnych zanotowała niewielkie wzrosty cen. Miało to miejsce w Rzeszowie, Szczecinie oraz Olsztynie. Wskazuje to na utrzymywanie się stabilnych poziomów cenowych. Na tym tle wyraźnie wyróżniła się jedynie Bydgoszcz, gdzie mediana cen wzrosła o 2,6 proc., czyniąc ją liderem wzrostów w zestawieniu kwartalnym.

Obraz2.png

Większe różnice widoczne są w ujęciu rocznym. Porównanie IV kwartału 2025 roku z analogicznym okresem 2024 roku pokazuje, że spadki cen w największych miastach miały umiarkowaną skalę. W Warszawie sięgnęły 1,8 proc., a w Krakowie, Wrocławiu i Łodzi mieściły się w przedziale od 1,1 proc. do 1,6 proc. Po stronie wzrostów skala zmian była wyraźnie wyższa, szczególnie na rynku trójmiejskim. W Gdyni ceny wzrosły o 4,8 proc. rok do roku, a w Gdańsku o 3,5 proc. Poza Trójmiastem najwyższy wzrost odnotowano w Poznaniu – wyniósł on 1,7 proc.

Obraz3.png

Dane SonarHome.pl dostarczają również informacji na temat poziomów cen mieszkań w poszczególnych aglomeracjach.

– Różnice między dużymi rynkami pozostają wyraźne. Na jednym biegunie jest Warszawa, gdzie mediana cen mieszkań jest bliska 15 tys. zł za metr kwadratowy, a na drugim Łódź, z poziomami w okolicach 7 tys. zł. Trójmiasto i Kraków lokują się pomiędzy tymi skrajnościami – mówi Anton Bubiel, ekspert rynku mieszkaniowego SonarHome.pl.

Obraz4.png
Obraz5.png

Również na rynkach regionalnych roczna dynamika cen miała wyraźnie asymetryczny charakter. Spadki były ograniczone – najsilniejsze wystąpiły w Kielcach (-2,1 proc.), Białymstoku (-1,5 proc.) oraz Katowicach (-1,4 proc.). W Opolu i Lublinie obniżki nie przekroczyły 0,5 proc., co wskazuje na stabilizację cen na poziomach zbliżonych do ubiegłorocznych. Największe podwyżki odnotowano, ponownie w Bydgoszczy (+6,2 proc.) oraz Zielonej Górze (+4,4 proc.). W Olsztynie, Szczecinie i Rzeszowie wzrosty mieściły się w okolicach 2 proc.

Obraz6.png

Podaż maleje w całym kraju

Najsilniejsze ograniczenie podaży wystąpiło w Poznaniu i Wrocławiu, gdzie liczba ofert spadła odpowiednio o około 9 proc. i 8 proc., a także w Krakowie i Łodzi – o około 7 proc. Trójmiasto wypada na tym tle relatywnie stabilnie: w Gdyni liczba ofert obniżyła się o około 4 proc., a w Gdańsku o około 3 proc. Podobną skalę spadku odnotowano w Warszawie.

– Ogólny obraz rynku w czwartym kwartale 2025 pokazuje dominację spadków podaży, co jest zjawiskiem sezonowym i charakterystycznym dla końcówki roku – zauważa ekspert SonarHome.pl

Obraz7.png

Zbliżona dynamika była widoczna również na rynkach regionalnych, gdzie w czwartym kwartale 2025 roku podaż mieszkań w większości miast zmniejszyła się względem poprzedniego kwartału. Skala spadków była jednak wyraźnie zróżnicowana. Najsilniejsze ograniczenie liczby dostępnych ofert odnotowano w Olsztynie (-11 proc.) oraz Kielcach (-10 proc.). Wyraźne spadki wystąpiły także w Opolu i Zielonej Górze (po -8 proc.) oraz w Szczecinie (-7 proc.). W Białymstoku i Lublinie liczba ofert obniżyła się o około 6 proc., natomiast w Bydgoszczy i Katowicach o około 4 proc., co wskazuje na umiarkowane kurczenie się zasobu mieszkań dostępnych na sprzedaż. Na tle pozostałych miast wyjątkiem był Rzeszów, gdzie podaż pozostała stabilna, notując symboliczny wzrost o około 1 proc.

Obraz8.png

W ujęciu rok do roku liczba ofert w większości dużych miast była wyższa niż w IV kwartale 2024 roku, choć skala tych zmian istotnie się różniła w zależności od aglomeracji.

– Największy wzrost rok do roku zanotowano w Gdyni – o 15 proc. W Gdańsku i Poznaniu przyrost był umiarkowany, natomiast w Warszawie i Krakowie zmiany miały charakter symboliczny. Wrocław był jedynym dużym rynkiem, na którym poziom podaży nie zmienił się w skali roku - mówi Anton Bubiel.

Obraz11.png

Podobny kierunek zmian widoczny był również na rynkach regionalnych, jednak tam rozpiętość dynamik była wyraźnie większa. Najsilniejszy wzrost liczby ofert odnotowano w Rzeszowie, gdzie podaż zwiększyła się o 33 proc. rok do roku. Wysokie przyrosty wystąpiły także w Zielonej Górze i Białymstoku (po 22 proc.) oraz w Katowicach i Kielcach (po 18 proc.). W Lublinie liczba ofert wzrosła o 13 proc., a w Opolu o 8 proc. Jednocześnie w części miast regionalnych rynek wszedł już w fazę stabilizacji – w Bydgoszczy i Szczecinie poziom podaży pozostał zbliżony do ubiegłorocznego, a jedynym ośrodkiem z rocznym spadkiem liczby ofert był Olsztyn (-6 proc.).

Obraz10.png

Dane za IV kwartał 2025 roku potwierdzają, że rynek mieszkaniowy wszedł w fazę wyraźnego równoważenia. Stabilne ceny – zarówno w największych miastach, jak i na rynkach regionalnych –zbiegły się z jednoczesnym, powszechnym spadkiem podaży w ujęciu kwartalnym. O ile w skali roku liczba ofert wciąż pozostaje wyższa niż w 2024 roku, o tyle tempo wzrostu podaży wyraźnie wyhamowało, a w części lokalizacji zostało już zatrzymane. Układ tych czynników wskazuje, że końcówka 2025 roku zamknęła etap nadpodaży mieszkań i stworzyła warunki do stopniowej zmiany relacji popyt-podaż w kolejnych miesiącach.

Czytaj również

  • Airbnb pod kontrolą sąsiadów i samorządów? Nowe przepisy zmienią zasady najmu krótkoterminowego

    Uchwalone przez Sejm regulacje dotyczące najmu krótkoterminowego nie oznaczają końca działalności Airbnb w Polsce, ale kładą kres erze niekontrolowanego lokowania takich usług w dowolnym budynku. Wymóg rejestracji lokali, numeru ewidencji w ogłoszeniach oraz wysokie kary za obecność w szarej strefie ustabilizują rynek i wymuszą jego pełną profesjonalizację. Dla mniejszych, prywatnych inwestorów, wynajmujących pojedyncze mieszkania w tradycyjnych blokach, nowe zasady wiążą się z wyższym poziomem ryzyka i wyzwań formalnych, co część z nich może skłonić do powrotu do najmu długoterminowego.

    Biuro Prasowe15.10.2026
  • Kawalerki znów znikają z rynku. Kupujący wrócili, ale ofert jest mniej

    Na rynku wtórnym w obszarze małych mieszkań w największych polskich miastach wyraźnie poprawiła się dynamika sprzedaży. Typowa kawalerka znika obecnie z oferty po 50 dniach – o 10 dni szybciej niż rok temu. Jednocześnie liczba nowych ofert jest o jedną piątą niższa niż dwa lata wcześniej. Dane zgromadzone przez SonarHome.pl pokazują jednak, że za odbiciem nie stoi jeden prosty czynnik. To raczej efekt powrotu popytu, mniejszej podaży i poprawy warunków kredytowych.

    Biuro Prasowe9.10.2026
  • Mikrokawalerki, czyli wiele hałasu o nic? Rynek najmniejszych mieszkań w Polsce

    11, 14, 18 czy 24 m² – nawet tak małe lokale można znaleźć na rynku nieruchomości. Sam metraż nie mówi jednak jeszcze, czym właściwie jest oferowana nieruchomość. Pod popularnym określeniem „mikrokawalerka” mogą kryć się zarówno pełnoprawne mieszkania, jak i lokale użytkowe czy wydzielone części większych mieszkań. Jak zwracają uwagę eksperci SonarHome.pl, dla właściciela przygotowującego taką nieruchomość do sprzedaży ta różnica ma znaczenie nie tylko formalne, ale także wpływa na grupę potencjalnych nabywców i możliwą cenę.

    Biuro Prasowe29.09.2026